Społeczeństwo

Brzydka ona, brzydki on…

Posted by on 25 Paź 2016 in Blog, Gastronomia, Społeczeństwo | 2 komentarze

Brzydka ona, brzydki on…

  Ona przychodzi po południu i zostaje do wieczora. Pije drinki w małych szklaneczkach albo najmniejsze piwa, których i tak nie dopija, zostawiając przynajmniej jedną trzecią i zamawiając następne. Rzadko coś je – jakieś frytki lub czosnkowy chleb. On się pojawia tuż przed zamknięciem. Jakby dopiero pod osłoną nocy przełamywał swój opór przed wyjściem do świata i ludzi. Albo może dopiero o tej porze kończy jakieś zajęcie? Na pierwszy rzut oka widać, że nie wszystko w ich życiu poszło tak jak trzeba. Może ona i nie taka brzydka. Ale poskręcane dredy na blond włosach, ogólne niedomycie i...

Read More

Czy w Wielkiej Brytanii biją Polaków za mówienie po polsku?

Posted by on 20 Wrz 2016 in Blog, Społeczeństwo, Za granicą | 6 komentarzy

Czy w Wielkiej Brytanii biją Polaków za mówienie po polsku?

  Media podają, że po ogłoszeniu wyników referendum w sprawie Brexitu w Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej odnotowano ponad trzy tysiące aktów wrogości wobec imigrantów. W tych trzech tysiącach znalazło się kilka-kilkanaście aktów wobec Polaków. Przynajmniej o tylu napisano w mediach. Dużo to czy mało? Biorąc pod uwagę, że jest nas tutaj co najmniej milion (według moich obserwacji – więcej) nie jest to jakaś porażająca liczba. Ponad wszelką wątpliwość przypuszczam, że takie ataki miały miejsce także wcześniej, bo chuliganów, osób uprzedzonych i zwyczajnych świrów nigdzie nie...

Read More

Z perspektywy uczennicy 30 lat później…

Posted by on 2 Lip 2016 in Blog, Społeczeństwo | 11 komentarzy

Z perspektywy uczennicy 30 lat później…

Zostałam zaproszona do szkoły na uroczystość zakończenia nauki. Bardzo dawno na czymś takim nie byłam, więc idę powodowana bardziej ciekawością, jak to się teraz odbywa niż chęcią uczestniczenia w samej uroczystości. Obserwuję uczniów, nauczycieli i rodziców. Nic wielkiego ani spektakularnego się nie dzieje. Prawie nic się nie zmieniło od moich szkolnych czasów. Zauważam kilka drobnych różnic. Pierwsza to brak lecącego z głośników przemówienia ministra Edukacji. Druga to pomalowane paznokcie, makijaże dziewcząt. Trzecia to niewielka ilość kwiatów dla nauczycieli. Poza tym wszystko jest takie...

Read More

Szpital i te sprawy

Posted by on 30 Cze 2016 in Blog, Społeczeństwo | 6 komentarzy

Szpital i te sprawy

  Niby urlop, a nie wiem, w co ręce najpierw włożyć. Chcę pomóc córce przygotować się do wyjazdu wakacyjnego do Londynu, więc i spraw do ogarnięcia jest kilka. Co chwila odbijam się od muru niemożności, tumiwisizmu, gównianych procedur i przepisów wymyślonych tylko po to, by jakoś usprawiedliwić zatrudnienie setek tysięcy urzędników. Stworzonych tylko po to, by zwykłym ludziom utrudnić życie. Odzwyczaiłam się od tego, więc moje zdumienie i pytania wprawiają urzędasów w osłupienie. W system eWUŚ, czy jak on tam się zwie, w ubezpieczenie córki, wkradł się błąd. Jest ubezpieczona jako...

Read More

Yummy.pl.uk

Posted by on 15 Cze 2016 in Blog, Gastronomia, Społeczeństwo | 4 komentarze

Yummy.pl.uk

Raz na kilka tygodni jadę do innej dzielnicy Londynu do swojej fryzjerki. To jedna z moich „kotwic” na obcej ziemi, która dzięki takim ludziom przestaje być obca. Bo dla mnie bardzo ważne jest to, by mieć swoje miejsca i znanych w nich ludzi, którzy mnie rozpoznają i znają moje potrzeby. To moi współpracownicy i przełożeni, małe sklepiki i restauracje z ich personelem, fryzjer, lekarz, policjant, kierowca taksówki, który regularnie wozi mnie na lotniska, miejsca z wodą do spacerów – moja mała społeczność, dzięki której czuję się „u siebie”. Kiedy odkrywam, że...

Read More

O jeden drink za daleko

Posted by on 1 maja 2016 in Blog, Społeczeństwo | 18 komentarzy

O jeden drink za daleko

Czasami wejdzie i usiądzie gdzieś w kącie. Czasami nawet nie wie, gdzie jest i po co tu przyszła. A czasami pewnie nogi same ją prowadzą do miejsca, w którym spędzała te lepsze i zabawniejsze chwile w życiu. Dopóki to życie nie rozsypało się tak, że już nie potrafiła go pozbierać. Kobieta. Pijaczka. Menelka. Wczoraj zauważyłam w jednej z części pubu, tuż przy wejściu ochroniarza stojącego przy jakiejś kobiecie, która nieporadnie próbowała pozbierać rozsypane dookoła siebie torby i pakunki. Łagodnym głosem prosił by wyszła. W końcu zebrała się do wyjścia. Ledwo ją poznałam – nalana,...

Read More

Rabatki kwiatowe w służbie prawa

Posted by on 18 Kwi 2016 in Blog, Społeczeństwo | 19 komentarzy

Rabatki kwiatowe w służbie prawa

– Muszę się wyprowadzić jak najszybciej  dzielnicy w której mieszkam – usłyszałam ostatnio od znajomej. – Stało się coś? – Właściwie to nie. Ale nie czuję się tam bezpiecznie. – To znaczy? – nie bardzo rozumiem jej obawy. – Coś widziałaś? Zdarzały się się jakieś napady? Ktoś cię zaczepia? Napastuje? Okazuje się, że żadne z tych zdarzeń nie miały miejsca. Znajoma po prostu irracjonalnie nie czuje się bezpiecznie. Jakiś czas później RR wrócił z kursu angielskiego i już od drzwi zaczął pomstować, że jego wykładowcy zwariowali do reszty i przechodzą już...

Read More

Chyba tak wygląda piekło…

Posted by on 4 Kwi 2016 in Blog, Gastronomia, Społeczeństwo | 14 komentarzy

Chyba tak wygląda piekło…

  Dużo razy zdarzyło mi się myśleć, że dzisiaj to już apogeum, piekło i dom wariatów naraz. Że padł absolutny rekord utargu. Że więcej ludzi nie jesteśmy w stanie obsłużyć – nakarmić, napoić i upić. No bo po prostu nie da się. I za każdym razem się mylę. Sądzę, że kolejne rekordy w ilości gości, pieniędzy na końcowym raporcie i wytrzymałości w zmęczeniu przede mną. Przed nami. Często się zastanawiam, gdzie jest granica naszej pracy? Ilu więcej ludzi przyjmiemy i obsłużymy podczas jednej zmiany? O ile więcej przygotują drinków  i naleją piw barmani? Ile więcej talerzy z daniami ugotują...

Read More

Klient w UK i w PL to nie znaczy to samo

Posted by on 28 Mar 2016 in Blog, Gastronomia, Społeczeństwo | 10 komentarzy

Klient w UK i w PL to nie znaczy to samo

Kiedy wpadłam po uszy w swoją gastronomiczną angielską pracę półtora roku temu, wiele spraw, procedur i aspektów mojej pracy zwyczajnie mnie denerwowało i wzbudzało mój wewnętrzny sprzeciw. Uzewnętrzniać go się nie odważyłam, a przynajmniej nie przełożonym. Pomarudziłam czasem pod nosem albo poskarżyłam się koleżance słowami pełnymi wściekłości i wzburzenia na różne zachowania ludzkie, bo ona rozumiała przynajmniej o co mi chodzi i o czym mówię. Głównie cicho siedziałam, robiłam co mi każą, ale przede wszystkim z zainteresowaniem i zaciekawieniem o b s e r w o w a ł a m. Zastanawiałam się...

Read More

Czwarty stopień niepokoju

Posted by on 22 Mar 2016 in Blog, Społeczeństwo, Za granicą | 8 komentarzy

Czwarty stopień niepokoju

Włączam rano komputer, by poczytać wiadomości, a tam… Tym razem Bruksela. Ale przecież w Brukseli jest Aga i Nika. Łapię telefon. Dzwonię. Połączenia się zrywają. Piszę więc wiadomość na fb. Po chwili jedna i druga dają znać, że wszystko z nimi i ich bliskimi w porządku. Ufff… tym razem się udało. Włączam BBC. Oglądam znajome brukselskie ulice, po których beztrosko przechadzałam się ubiegłej jesieni. Teraz już bym nie pojechała tam z taką bezwarunkową ufnością. Wyobrażam sobie przez chwilę, co bym zrobiła gdyby w kolejce do odprawy lotniskowej sufit zwalił mi się na głowę w...

Read More