Gastronomia

Na pewno homo. Nie wiem, czy sapiens

Posted by on 30 Paź 2016 in Blog, Gastronomia | 14 komentarzy

Na pewno homo. Nie wiem, czy sapiens

  Mam takie momenty w pracy, że… No, nie wiem, co z tym zrobić. Śmiać się? Płakać?  Zignorować? Odpowiedzieć na pytanie lub rzeczywiście udzielić wyjaśnień? Po tym  jak już się opanuję, bo w pierwszej chwili to… Co jakiś czas przychodzi ktoś nowy, komu trzeba wszystko pokazać : gdzie, co i jak robić. Wszędzie tak jest i sama doskonale pamiętam, jak to jest pierwszego dnia w pracy, gdy nie wiadomo skąd wziąć ścierkę czy wodę do picia. Ale czasami pewne rzeczy uważam za oczywiste i ich nie tłumaczę. Ostatnio się zastanawiam, czy rzeczywiście robię dobrze, że nie tłumaczę oczywistych...

Read More

Brzydka ona, brzydki on…

Posted by on 25 Paź 2016 in Blog, Gastronomia, Społeczeństwo | 2 komentarze

Brzydka ona, brzydki on…

  Ona przychodzi po południu i zostaje do wieczora. Pije drinki w małych szklaneczkach albo najmniejsze piwa, których i tak nie dopija, zostawiając przynajmniej jedną trzecią i zamawiając następne. Rzadko coś je – jakieś frytki lub czosnkowy chleb. On się pojawia tuż przed zamknięciem. Jakby dopiero pod osłoną nocy przełamywał swój opór przed wyjściem do świata i ludzi. Albo może dopiero o tej porze kończy jakieś zajęcie? Na pierwszy rzut oka widać, że nie wszystko w ich życiu poszło tak jak trzeba. Może ona i nie taka brzydka. Ale poskręcane dredy na blond włosach, ogólne niedomycie i...

Read More

Gastronomicznie i nostalgicznie

Posted by on 8 Wrz 2016 in Blog, Gastronomia, Styl życia | 6 komentarzy

Gastronomicznie i nostalgicznie

W kornwalijskim Newquay znalazłam coś, czego nie mam w Londynie – małe, klimatyczne knajpki, kawiarnie i rodzinne restauracyjki o niepowtarzalnych, jedynych w swoich rodzajach klimatach i wystrojach. Tutaj zaraza globalnego handlu nie zdążyła się jeszcze tak bardzo rozprzestrzenić.       Przewiani oceanicznym wiatrem często odpoczywaliśmy przy dzbanku gorącej herbaty. Zawsze prosiłam o plasterek cytryny, bo za czarną herbatą nie przepadam, ale i tak obsługa przynosiła mleko do herbaty. Na wszelki wypadek. RR zaczął pić herbatę z mlekiem, ja się nie przekonałam. Ale ta czarna...

Read More

Słońca!

Posted by on 28 Cze 2016 in Blog, Gastronomia, Styl życia | 10 komentarzy

Słońca!

Zapowiadali w Wielkiej Brytanii lato stulecia. Nie bardzo wiem na czym miałoby polegać, ale chyba nie na deszczu dzień w dzień i temperaturze do 20 stopni. Sezon na truskawki w pełni, a słońca jak na lekarstwo. Lekarstwa to będą mi niedługo potrzebne, jak zaraz-natychmiast nie odpocznę i się nie poopalam, nie pochodzę w słońcu, nie poplażuję. Ja chcę do słońca! Odmieniam to słońce przez wszystkie przypadki, zaklinam i wypatruję. A tu nic. Ale dostanę je, nawet jeżeli będę je musiała łykać w tabletkach. Już za momencik mój pierwszy w tym roku urlop. W Polsce. A w Polsce podobno jest ciepło i...

Read More

Yummy.pl.uk

Posted by on 15 Cze 2016 in Blog, Gastronomia, Społeczeństwo | 4 komentarze

Yummy.pl.uk

Raz na kilka tygodni jadę do innej dzielnicy Londynu do swojej fryzjerki. To jedna z moich „kotwic” na obcej ziemi, która dzięki takim ludziom przestaje być obca. Bo dla mnie bardzo ważne jest to, by mieć swoje miejsca i znanych w nich ludzi, którzy mnie rozpoznają i znają moje potrzeby. To moi współpracownicy i przełożeni, małe sklepiki i restauracje z ich personelem, fryzjer, lekarz, policjant, kierowca taksówki, który regularnie wozi mnie na lotniska, miejsca z wodą do spacerów – moja mała społeczność, dzięki której czuję się „u siebie”. Kiedy odkrywam, że...

Read More

Chyba tak wygląda piekło…

Posted by on 4 Kwi 2016 in Blog, Gastronomia, Społeczeństwo | 14 komentarzy

Chyba tak wygląda piekło…

  Dużo razy zdarzyło mi się myśleć, że dzisiaj to już apogeum, piekło i dom wariatów naraz. Że padł absolutny rekord utargu. Że więcej ludzi nie jesteśmy w stanie obsłużyć – nakarmić, napoić i upić. No bo po prostu nie da się. I za każdym razem się mylę. Sądzę, że kolejne rekordy w ilości gości, pieniędzy na końcowym raporcie i wytrzymałości w zmęczeniu przede mną. Przed nami. Często się zastanawiam, gdzie jest granica naszej pracy? Ilu więcej ludzi przyjmiemy i obsłużymy podczas jednej zmiany? O ile więcej przygotują drinków  i naleją piw barmani? Ile więcej talerzy z daniami ugotują...

Read More

Klient w UK i w PL to nie znaczy to samo

Posted by on 28 Mar 2016 in Blog, Gastronomia, Społeczeństwo | 10 komentarzy

Klient w UK i w PL to nie znaczy to samo

Kiedy wpadłam po uszy w swoją gastronomiczną angielską pracę półtora roku temu, wiele spraw, procedur i aspektów mojej pracy zwyczajnie mnie denerwowało i wzbudzało mój wewnętrzny sprzeciw. Uzewnętrzniać go się nie odważyłam, a przynajmniej nie przełożonym. Pomarudziłam czasem pod nosem albo poskarżyłam się koleżance słowami pełnymi wściekłości i wzburzenia na różne zachowania ludzkie, bo ona rozumiała przynajmniej o co mi chodzi i o czym mówię. Głównie cicho siedziałam, robiłam co mi każą, ale przede wszystkim z zainteresowaniem i zaciekawieniem o b s e r w o w a ł a m. Zastanawiałam się...

Read More

Echo korków do wina

Posted by on 24 Mar 2016 in Blog, Gastronomia, Styl życia | 11 komentarzy

Echo korków do wina

Kilka lat temu pracowałam w bardzo klimatycznej, ekskluzywnej, małej restauracji w jednym z najpiękniejszych miejsc na świecie – na toruńskiej starówce. Za każdym razem, kiedy szłam do pracy wśród gotyckich kamieniczek czułam łaskotanie zachwytu. Za każdym razem, codziennie, przez trzy lata. To było dla mnie magiczne miejsce. Kiedy zamknę oczy, widzę każdą mijaną bramę, każdą witrynę sklepową i każdą wieżę kościelną. Pamiętam kocie łby na wąziutkich uliczkach i kawałki prostego chodnika, które wybierałam, by przejść w szpilkach i nie zniszczyć delikatnych butów.  Muzykę sącząca się...

Read More

Praca. Gastronomia. Rzeczywistość a wyobrażenia

Posted by on 12 Sty 2016 in Blog, Gastronomia | 14 komentarzy

Praca. Gastronomia. Rzeczywistość a wyobrażenia

  Rozmowa z młodymi ludźmi o ich przyszłości, marzeniach i planach to coś fantastycznego. Lubię słuchać, jak wyobrażają sobie swoje życie, gdzie się widzą za pięć, dziesięć i piętnaście lat. Zdarzało mi się słyszeć kilka razy, że ktoś widzi siebie w roli kucharza lub restauratora. Zaczynam wtedy bardziej szczegółowo podpytywać o te wyobrażenia. Chcę, żeby naszkicował siebie w tej roli. I zawsze szkoda mi tego młodego człowieka. Nie chcę burzyć jego wizji, planów i radości, nie chcę podcinać skrzydeł, więc nie mówię, że jego lub jej wyobrażenia nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, z...

Read More

Niedziela czyli jedna wielka frustracja

Posted by on 1 Sty 2016 in Blog, Gastronomia, Społeczeństwo, Za granicą | 9 komentarzy

Niedziela czyli jedna wielka frustracja

Nie wiem, co się z ludźmi dzieje w niedzielę, ale ja nie mogę z nimi wytrzymać. W niedzielę stają się okropni, nie do zniesienia. Skarg i reklamacji w ciągu jednej zmiany jest więcej niż we wszystkie pozostałe dni razem wzięte. A przecież kucharze nie zaczęli raptem w ten jeden dzień gorzej przyrządzać dań. Z trudem się opanowuję. Mówię sobie w duchu: „Tylko nie wyskocz z jakimś głupim tekstem, tylko nie daj się sprowokować. Zaciśnij zęby i wytrzymaj. Jutro już wolny dzień. Dasz radę”. Chwilami nagromadzenie frustracji sprawia, że mam ochotę albo się rozpłakać, albo czymś...

Read More