Na krańcu londyńskiej metropolii

Posted by on 16 maja 2016 in Blog, Styl życia | 2 komentarze

Na krańcu londyńskiej metropolii

– Co myśmy widzieli w tej Anglii? – Prawie nic – stwierdza RR i zarządza kolejną wycieczkę gdzieś przed siebie. Wsiadamy w metro i jedziemy do ostatniej stacyjki. Trafiamy do Chesham – miasteczka na północno-zachodnim krańcu londyńskiej metropolii.

20160513_140732

Ładnie tu. Spokojnie i miło.

Trochę zabytków

2016-05-16_19.58.59

Od zabytków wolę fotografować angielskie knajpki. Dodam tylko, że tajlandzka, chińska, włoska i kilka innych też było.

20160513_140216

20160513_142615

P1090768

W jednej z nich zjedliśmy co nieco. Jedzenie takie sobie, ale obsługa była pierwszorzędna.

20160513_163036

 

W tej piekarni kupiliśmy pyszne chleby: kukurydziany i pomidorowo-ziołowy. Mam ochotę wybrać się specjalnie po nie znowu. Na kawę na zewnątrz było dla mnie za chłodno.

20160513_135942

Krążąc uliczkami…

20160513_135654

20160513_135926

20160513_141025

…trafiamy na wodę, więc mogę posiedzieć i odpocząć.

20160513_144346

20160513_144744

Buszujemy jeszcze po kilku sklepach charity. RR wypatrzył piękny album o światowym kolejnictwie. Za 2 funty!

 

Przewiało mnie nad tą wodą, więc po późnym obiedzie wróciliśmy do domu.

P1090765

Nie, nie na miotle. Metrem 😉

20160513_142555

 

 

 

  • Antoni Relski

    Ładnie
    Pozdrawiam

  • Szkoda, że nasze małe miasteczka rzadko tak pięknie wygladają.