Z perspektywy uczennicy 30 lat później…

Posted by on 2 Lip 2016 in Blog, Społeczeństwo | 11 komentarzy

Z perspektywy uczennicy 30 lat później…

foto telefon 540

Zostałam zaproszona do szkoły na uroczystość zakończenia nauki. Bardzo dawno na czymś takim nie byłam, więc idę powodowana bardziej ciekawością, jak to się teraz odbywa niż chęcią uczestniczenia w samej uroczystości. Obserwuję uczniów, nauczycieli i rodziców. Nic wielkiego ani spektakularnego się nie dzieje. Prawie nic się nie zmieniło od moich szkolnych czasów. Zauważam kilka drobnych różnic. Pierwsza to brak lecącego z głośników przemówienia ministra Edukacji. Druga to pomalowane paznokcie, makijaże dziewcząt. Trzecia to niewielka ilość kwiatów dla nauczycieli. Poza tym wszystko jest takie samo: biało czarne stroje, apel, przejęcie i podekscytowanie dzieciaków (przepraszam – nastolatków), wręczanie nagród najlepszym, mały występ artystyczny.

foto telefon 553

Ale jest też coś, co przyciąga moją uwagę częściej od całej reszty. To klasy wojskowe tej szkoły. Ubrani w mundury prezentują się wyjątkowo. Przypominają o szacunku, wywołują mimowolny uśmiech, zmuszają do powagi, budzą respekt. Najlepsi uczniowie w mundurach też wychodzą na środek po odbiór swoich nagród za naukę i inne osiągnięcia, jednak ich świadectwo zostaje zatrzymane. Odbiorą je sobie kilka godzin później podczas innej gali na głównym placu miasta z rąk samego polskiego ministra obrony narodowej, pana Macierewicza. Po swoje świadectwo szkolne muszą ustawić się jeszcze raz, w swoich mundurach, w największym chyba tego lata upale. W nagrodę? Czy za karę, bo ośmielili się być najlepszymi w swoich klasach? Być może kiedyś jeden lub drugi z tych chłopców będzie coś chciał zrobić w swoim życiu, coś nieprzeciętnego. I wtedy zdjęcie sprzed lat, obok dzisiejszego ministra zostanie wykorzystane przeciw niemu, bo być może zmieni się opcja polityczna. I nie wytłumaczy się, że jako siedemnastolatek niewiele miał w tym temacie do powiedzenia.

foto telefon 551

foto telefon 538

foto telefon 552

foto telefon 566

Obok nagród dla uczniów są też podziękowania dla rodziców. Za chwilę jedno z tych podziękowań trafi do rąk siedzącej obok mnie kobiety. Zwracam uwagę na jej dłonie, w których trzyma swoją nagrodę. Są spracowane, ale miłe, ciepłe. Widać, że i ogródek plewiły, i obiad gotowały, i robiły mnóstwo innych rzeczy. Pewnie wpadła na tę uroczystość w biegu. Pomiędzy pracą i obowiązkami w domu. I później będzie musiała robić coś jeszcze szybciej, by ze wszystkim zdążyć tego dnia.

foto telefon 541

Zupełnym zaskoczeniem dla mnie jest list gratulacyjny za całokształt wychowania córki. Dla mnie? Chyba jestem ostatnią osobą, która powinna takie coś dostać i mówię to dyrekcji, od której ten list dostaję.
– Ależ ja ją wychowuję od lat prawie wyłącznie przez telefon, skypa i messengera – śmieję się.
– Jak widać, skutecznie – odpowiada pani dyrektor, również się śmiejąc.

foto telefon 562

Pod koniec uroczystości bolą mnie dłonie od oklasków, bo biję brawo każdemu dzieciakowi, który wychodzi odebrać zasłużone gratulacje za swój wysiłek włożony w naukę, szlifowanie wiedzy zawodowej, osiągnięcia sportowe, artystyczne czy cokolwiek innego. Najgłośniej oczywiście własnej córce.

Ogarnia mnie jednocześnie jakiś smutek. Słucham tych wyśrubowanych czasami aż do granic przyzwoitości wysokich średnich ponad 5. Zdaję sobie sprawę, ile to pochłonęło czasu, wysiłku i emocji na różnych kartkówkach i egzaminach. Zaraz, za chwilę, za kilka lat wszyscy ci odbierający świadectwa z czerwonym paskiem wejdą w dorosłe życie. Będą szukać pracy, brać kredyty w bankach, oświadczać się i przyjmować oświadczyny, starać się o pozwolenie na budowę domu, załatwiać pogrzeby własnych rodziców i wydawać na świat nowe życie.

I nikt nigdzie o te oceny na świadectwach szkolnych ich nie zapyta.

foto telefon 542

  • Mania

    Jak Ty zawsze zwracasz uwagę na to co ważne.. Tu ,że dzieciakom mogą kiedyś zaszkodzić zdjęcia zrobione dzisiaj z panem ministrem w celach dla tego ministra propagandowych, I że naprawdę nikogo – no może poza własnymi dziećmi – nie interesuje jakie oceny się miało na świadectwie, nawet tak ważnym jak maturalne , czy w indeksie …
    Czytam Cię zawsze z najprawdziwszą przyjemnością. Pozdrowienia Różo 🙂

    • Co ja zrobię, że widzę pewne sprawy inaczej? Mogę się nimi tylko podzielić opisując je.

  • Agnieszka Korzeniewska

    Lezka w oku sie zakrecila 🙂 i gratulacje dla Ciebie Rozo i dla Twojej corki 🙂 Imponujaco sie przedstawiaja ci mlodzi chlopcy w mundurach. Masz racje, za chwile wszyscy wejda w dorosle zycie, gdzie czasami trud poniesiony i pot wylany w czasie lat szkoly do niczego sie nie przyda, oby bylo inaczej i kazdy mlody czlowiek mogl szybowac do gwiazd zgodnie z marzeniami 🙂 Ulubione pytanie mego syna, na potwierdzenie wielu nieprzydatnych rzeczy, ktore ucza w szkole w miejsce – radzenia sobie w doroslym zyciu, brzmi: „mamo, a co pamietasz z tablicy Mendelejewa, ktora tak na pamiec kulas?” cos w tym jest… chociaz problem nie jest jednoznaczny…. pozdrawiam

    • Dziękuję w imieniu córki 🙂 Mnie jest wszystko jedno, czy jej średnia ocen na świadectwie jest 5,2 czy 3. Dla mnie najważniejsze jest, by żyła.

  • Troche jednak inaczej, jakos tak bardziej na luzie, ja mysle.
    Co do nagrod, moj dziewiecioletni syn odbieral z rak samego Balcerowicza i bardzo sie tym szczyci do dzisiaj.

    • Mam nadzieję, że widzisz różnicę pomiędzy Balcerowiczem a Macierewiczem?

  • Antoni Relski

    Potem ta sprzeczność i konflikt teorii z realiami. I przyjaciółka depresja puka do drzwi
    Pozdrawiam

    • Może gdyby nie obiecywano, że jak ktoś będzie się dobrze uczył, to będzie miał lepiej w życiu, depresja nie miałaby dostępu.

  • EZ

    Polską tradycją i zaszczytem jest, że wybitnym kadetom nagrody wręczają najwyżsi dowódcy. Były czasy, kiedy wręczał je gen Sikorski, były i takie kiedy gen. Jaruzelski.
    Ocena na ostatnim przedkładanym świadectwie, czy to szkolnym czy uczelni wyższej jest uważnie oglądana – w Niemczech.

  • Iwona Zmyślona

    Nie do końca zgadzam się ze stwierdzeniem, że nikogo oceny na świadectwie nie będą interesowały. Co prawda w dalszym ciągu żeby zdobyć dobrą pracę więcej znaczą układy i znajomości ale są też takie sytuacje, w których właśnie oceny na świadectwie decydują o przyjęciu lub odrzuceniu kandydata. Poza tym chociaż uczymy się dla siebie ,a nie dla ludzi, to zawsze jest miło po latach obejrzeć świadectwo własnego dziecka, czy list gratulacyjny za całokształt. Pozdrawiam Ciebie i Córkę.