Przejrzeć się w wspomnieniach

Posted by on 9 Lip 2016 in Blog | 9 komentarzy

Przejrzeć się w wspomnieniach

Lubię wracać w strony, które znam,
Po wspomnienia zostawione tam,
By się przejrzeć w nich, odnaleźć w nich.

 

Wróciłam po wspomnienia. Tamten czas był dla mnie koszmarem. Nigdy wcześniej, ani nigdy później nie byłam w takim stanie psychicznym, tak wykończona fizycznie, poraniona i sprowadzona do poziomu „bez istnienia”. Czułam się wtedy martwa. Cały czas towarzyszyło mi uczucie, że tam gdzie jestem położę się, zamknę oczy i już ich nie otworzę.

W tym młynie jadłam rybę i nie czułam, co jem. Dzisiaj mogę w pełni to poczuć.

foto telefon 526

foto telefon 528

W tej restauracji byłam z kimś, kto dzisiaj jest najlepszym towarzyszem życia.

W tym miejscu dostałam telefon z propozycją pracy, która okazała się totalnym niewypałem, ale wyjazd do tej pracy dał początek wielkim zmianom.

foto telefon 524

W tym miejscu podjęłam jedną z najważniejszych decyzji w życiu. I gdybym wtedy wiedziała, że to dopiero początek tej drogi, że do momentu, kiedy powiem, że jest mi lepiej w życiu, miną 2 lata walki o siebie, a do momentu, w którym jestem teraz 10 lat – nigdy bym jej nie podjęła. Ta niewiedza była moim sprzymierzeńcem.

 

foto telefon 529

 

Kiedy myślę o sobie samej w tamtym momencie, mam wrażenie, że myślę o innej osobie. Że to chyba niemożliwe, by tyle dokonać, tyle przeżyć, być w tylu miejscach i w tylu zdarzeniach brać udział. Czy tamta ja wtedy i dzisiaj to ta sama osoba? Ta sama, ale nie taka sama.

 

Jeżeli to wszystko mi się udało, jeżeli tyle potrafiłam zrobić, tyle decyzji podjąć i zawsze sobie poradzić – to czego ja się jeszcze boję? Gorzej nie będzie.

W piekle to ja już byłam.

  • Cudownie tak spojrzeć w przeszłość o zobaczyć, jak daleko od siebie z tamtego czasu jest się obecnie.
    Uściski,

    M.

  • We wspomnieniach, szczególnie tych niezbyt miłych, czasem też warto się zanurzyć, żeby bardziej móc docenić to, co się aktualnie ma. I fakt, lepiej nie wiedzieć, co nas czeka, bo by człowiek zwariował z nerwów. A tak po prostu prze do przodu i kiedyś jednak dochodzi do punktu, którego szuka. O ile taki jest jego cel.
    Uściski!

  • Mnie od takich wspomnien boli dusza. Dlatego wole nie byc wtedy sama, lepiej jest wspominac z kims z kim mozna sie dzielic. DO bolesnych wspomnien wole nie wracac jednak.

  • Pozytywne nastawienie, to jest to 🙂

  • I człowiek nieraz myśli, patrząc wstecz, jak to możliwe, że dał radę i tyle przetrzymał, prawda? 🙂 i jednocześnie cieszy fakt, że tak wielką drogę przeszedł i tyle pokonał przeciwieństw. to daje nadzieję i kopa do życia!